poniedziałek, 4 lutego 2013


Poniedziałek...

Po weekendzie wszystko wraca do normy. Wczoraj wróciłam z weekendowego seminarium i chciałabym podzielić się tym czego się tam dowiedziałam.


  1. W życiu każdego człowieka są dwa najważniejsze dni:
    pierwszy to: dzień narodzin
    drugie to: dzień w którym odkrywasz swoje powołanie.
    Każdy z nas przyszedł na świat z całym pakietem talentów, który w trakcie swojego życia mniej lub bardziej cały czas rozwija. Warto je odkrywać, pielęgnować, chronić jak skarb, bo to one wskazują nam nasze powołanie. Jakość naszego życia, lub może bardziej, poziom zadowolenia z życia, zależy przede wszystkim od tego jakie sobie stawiamy pytania. Jakość stawianych pytań wpływa na jakość życia. Proste.

    Możemy zatem, zapytać siebie: Co muszę zrobić, żeby przeżyć? Ile muszę zarabiać, żeby mieć dobre życie? Żeby móc założyć rodzinę, opłacić mieszkanie, samochód, zdrowe jedzenie, mieć fundusze na urlop, na wykształcenie dzieci, itd... Taka życiowa podstawa. Pytasz się siebie: w którym zawodzie będę w stanie osiągnąć to wszystko? I znajdujesz ciekawy lub mniej ciekawy zawód, kształcisz się, znajdujesz pracę i jeśli wszystko idzie zgodnie z planem, "dajesz radę" i masz to wszystko. Możesz sobie nawet od czasu do czasu ;)  ponarzekać na Szefa lub Szefową: że to i to jest nie tak zorganizowane, że są bezsensowne procedury, których "nie da się" zmienić. Że nie dostaniesz urlopu, że musisz sprzedawać ludziom coś do czego sam nie jesteś przekonany.

    Możesz też zapytać siebie: W czym chciałbym się rozwijać? Co widzę jako wartość, którą chcę się dzielić z innymi? Co widzę jako dobro użyteczne dla innych? i wreszcie: co sprawia mi radość? Brzmi to idealistycznie, i pewnie dlatego też tak mi się podoba! Podczas seminarium spotkałam 150 osób, które właśnie takie pytania sobie zadają, biorą pełną odpowiedzialność za swój los. Są to właściciele małych i wielkich firm w Niemczech, którzy są szczęśliwi i cały czas się rozwijają i pracują dalej na swój sukces życiowy i finansowy. Co ciekawe idzie to u nich w parze.
    Wcześniej myślałam, że biznes należy raczej to tych, którzy chcą na Tobie zarobić. Ale teraz odkąd bardziej zajęłam się tym tematem, widzę, że biznes udaje się właśnie wtedy, kiedy produkujesz dobro. Coś wartościowego, coś czego ludzie potrzebują. Coś czym chętnie chcesz się podzielić z innymi.
  2. Jak rozpoznać swoje powołanie?
    Z założenia jesteśmy unikatami. Każdy z nas jest jedyny w swoim rodzaju. Jesteśmy w określonym czasie i z określonymi cechami charakteru i cechami fizycznymi, talentami. I dla każdego z nas jest miejsce oraz zadanie. Ja mam już pewne typy, co może być moim powołaniem. Ale zamierzam to sprawdzić w praktyce, bo od samego rozmyślania jeszcze za wiele się nie wydarzyło. Mówią, że podążanie za swoim powołaniem czyni wolnym. Może to brzmieć trochę jak przymus - powołanie. Ale moim zdaniem nic bardziej mylnego. Skoro do tego jestem stworzona, to będę mogła również i całą swoją energię twórczą uzewnętrznić. Osiągnę spełnienie i wspomniane wcześniej środki do życia. Zatem do dzieła!

piątek, 25 stycznia 2013

Pierwszy Post

Witajcie!

Sama siebie tu właściwie chcę również gorąco powitać, bo czuję się tu dość nowa.
Myślę, że: bloga pisać najwyższy czas zacząć.

Jeszcze do końca nie wiem, jaką przyjmie on formę. W jakim będę pisać języku i o czym pisać zechcę.
Traktuję to jako nowe doświadczenie i ciekawam bardzo rezultatów tej działalności.

Myślę również o video blogu. Ale to jeszcze bardzo świeży pomysł, bo z wczoraj ;)

Czemu się w końcu na bloga zdecydowałam?

Jestem daleko od rodziny i bliskich mi osób. Chciałabym ułatwić sobie i innym, przepływ informacji na temat tego co się u mnie dzieje, na czym aktualnie pracuję. Drugi powód, to potrzeba wypuszczenia swoich myśli w świat zewnętrzny oraz próba wewnętrznej konfrontacji z opiniami innych na ten sam temat, a także zmierzenie się z tym jak wielka jest moja gotowość na bezpośrednią informację zwrotną.
Chcę pisać bloga również dlatego, że jestem w wewnętrznym konflikcie. Z jednej strony chcę być anonimowa w internecie. Najchętniej pisałabym pod pseudonimem nie do odszyfrowania. Czuję jednak, że mojego bloga będę pokazywać tym, którzy mnie znają. Co jednak z konfrontacją, na której mi tak zależy? Z drugiej zaś strony, chciałabym wszystko uprościć i być zawsze i wszędzie jedną i tą samą Natalią. Nie mam jeszcze odpowiedzi. Nie mam na razie pomysłu na dobry pseudonim i nazwę Bloga, ale pierwszy post prawie gotowy ;)


Proszę o szczere komentarze i prawdziwe pytania

Cieszę się, że zaczynam

Natalia